Po spotkaniu z wieloma gościnnymi producentami z regionów Cognac i Armagnac, mogli wejść do magazynów i skosztować destylatów prosto z beczki.
Wnosząc do projektu indywidualne mocne strony i umiejętności, tworzą spójny i wzajemnie uzupełniający się zespół, który pomimo różnych gustów i skupienia się na alkoholach, prawie zawsze ma tych samych faworytów w ślepej degustacji.
Jeśli jednak chodzi o wybór beczki, zgodnie z ogólną zasadą, co najmniej 4 z 5 członków grupy musi być entuzjastycznie nastawionych do tego, co degustują, aby zapewnić obietnicę jakości Grape of Art. Po zwiedzeniu piwnic z beczkami i opuszczeniu terenu u producenta, cała piątka zabiera próbki najlepszych beczek do domu. W domu są one następnie dzielone i każdy członek zespołu degustuje je ponownie na ślepo i bezstronnie, wraz z butelkami referencyjnymi dla siebie.
Następnie, w ostatniej rundzie degustacji, cała piątka spotyka się, aby spróbować ich ponownie i podjąć ostateczną decyzję. Dzięki takiemu podejściu magazynowe emocje i wpływ wieku, marki lub zawartości alkoholu schodzą na dalszy plan, a obiektywizm wzrasta. I choć każdy członek zespołu bierze na siebie różne obowiązki, jeśli chodzi o wybór beczek i grafikę etykiet, zawsze wspólnie podejmują ostateczną decyzję.
Tak więc z tak rygorystycznym procesem degustacji, gwarantującym wysoką jakość selekcji i ze świeżą nową estetyką nadającą alkoholom przesiąkniętym tradycją współczesny akcent - czego więcej można wymagać od niezależnego rozlewnika?